Garlic Bread Steak Sandwich | SAM THE COOKING GUY

Orestauracji "Big Adriano" usłyszałem już jakiś czas temu. Lokal jest nietypowy, bo podobno serwują tam pierwszą w Polsce pizzę w stylu chicagowskim. Mieści się na odległym Ursusie, więc planowanie wypadu trochę trwało, ale w końcu się udało. Po raz pierwszy w życiu miałem okazję spróbować grubego na 5 cm placka wypełnionego niesamowitą ilością mozzarelli połączonej z pepperoni. Wniosek jest jeden: przed tą pizzą powinien ostrzegać Minister Zdrowia.

Podróż spod stóp Pałacu Kultury i Nauki do mieszczącej się na ulicy Dzieci Warszawy pizzerii zajęła nam około 20 minut. Ciężko zatem powiedzieć, że pierwsza w Polsce restauracja serwująca pizzę deep-dish, czy inaczej mówiąc pizzę w stylu chicagowskim, to perfekcyjne miejsce na lunchowy wypad. Zwłaszcza gdy biuro znajduje się w centrum stolicy. Jeśli jednak ktoś mieszka bliżej Ursusa. w przerwie może zawsze podskoczyć do prowadzonej przez Adriana "Big Adriano" Wiśniewskiego knajpki. Oczywiście o ile gigantyczna ilość mozzarelli na dobre nie zalepi chęci do dalszej pracy.

Niemal w każdym tygodniu słyszy się o nowej, rewolucyjnej diecie, która może zdziałać cuda. Równie często okazuje się, że to bzdura, na którą nie warto marnować czasu. Zamiast testować wszelkie nowinki dietetyczne lepiej zainteresować się nawet nie tym, co jeść, ale JAK to robić. Mindful eating to świadome jedzenie w pełnym skupieniu, które relaksuje umysł i pozytywnie wpływa na organizm.

Często mówi się, że „w tłusty czwartek" się nie liczy, ale czy na pewno? Jeden pączek to prawie 300 kalorii, a powiedzmy sobie szczerze - na jednym poprzestaną tylko ci z największą siłą woli. Co zrobić, aby w ten dzień cieszyć się słodkościami bez wyrzutów sumienia? Z pomocą przychodzą specjaliści od zdrowej kuchni, którzy każdego roku prześcigają się w pomysłach na zdrowe odpowiedniki tłustych wypieków. Jeżeli nie jesteś fanem fit eksperymentów i pomysł na pączki z batatów i bananów, według Anny Lewandowskiej, raczej cię nie zachwycą - spokojna głowa. 

Cechy gatunku

długość ciała samców 100–125 cm, masa ciała samców 5000–11,200 g (w niewoli nawet do 13,100 g); długość ciała samic 76–95 cm, masa ciała samic 2200–4200 g[6]; rozpiętość skrzydeł ok. 120-180 cm. Samce są do 30% większe od samic[6]. Upierzenie samca jest czarne, pokryte brązowo-białym prążkowaniem. Głowa i szyja naga, pokryta brodawkami. Korale i grzebień dobrze wykształcone. W zależności od pory roku naga skóra zmienia kolor od niebieskiego i czerwonego po niemal biały. Nogi szaro-zielonkawo-żółte. Samice mniejsze i mniej kontrastowe. Istnieją różnice w wielkości i upierzeniu między poszczególnymi podgatunkami.

Tomahawk Ribeye Steak | Grilled Tomahawk Ribeye on the PK Grill

Nie ma zgodności co do daty i miejsca pierwszych obchodów Dnia Dziękczynienia, niemniej pierwsze poświadczone odbyły się 8 września 1565 w miejscu, które dziś nosi nazwę St. Augustine na Florydzie[1]. Wbrew dowodom naukowym tradycyjnie uważa się, że pierwszy Dzień Dziękczynienia był obchodzony w kolonii Plymouth w 1621 roku.

Pielgrzymi, którzy przypłynęli do Ameryki na pokładzie statku Mayflower, byli członkami anglikańskiego Kościoła separatystycznego (odłamem purytanów zwanym English Dissenters lub English Separatists). Wcześniej ruszyli ze swych domostw w Anglii i pożeglowali do Holandii (Niderlandów), aby uciec przed prześladowaniem religijnym. Tam cieszyli się większą tolerancją religijną, ale w końcu rozczarowali się holenderskim sposobem życia i uznali go za bezbożny. Szukając lepszego życia, separatyści wynegocjowali z londyńską kompanią handlową sfinansowanie pielgrzymki do Ameryki. Tylko około jedna trzecia odbywających podróż na pokładzie „Mayflower” była separatystami; pozostali zostali wynajęci dla zabezpieczenia interesów firmy.

Pielgrzymi przybyli na skałę Plymouth 11 grudnia 1620 roku. Po pierwszej ostrej zimie do początku kolejnej jesieni zmarło 46 ze 102 osób zaokrętowanych na „Mayflower”. Ponieważ jednak żniwa 1621 roku były obfite, koloniści postanowili uczcić to wraz z 91 Indianami z plemienia Wampanoagów, którzy wraz z wodzem Massasoitem pomogli im przetrwać pierwszy rok.